Najtańszy iPad jako komputer na co dzień.



Od jakiegoś czasu myślałem o przerzuceniu się z MacBooka Pro na iPada w kontekście lekkiej pracy. Pod tym pojęciem rozumiem przygotowywanie szkoleń, segregowanie artykułów, odpowiadanie na maile. W internecie i na YouTubie można bez problemu znaleźć dużo recenzji poświęconych najdroższej opcji - iPada Pro. Dla mnie jednak nie jest to wystarczająca odpowiedź, ponieważ i tak nie jestem w stanie przerzucić się ze wszystkimi programami na tablet. Jestem programistą, potrzebuję pełnego Xcode, którego na iOS nie ma, więc nie jest mi potrzebny najszybszy możliwy model. Interesuje mnie przeciwne spektrum - najtańszy z dostępnych iPadów. Czy jest on wystarczający do wykonywania lekkiej pracy? Czy to tylko urządzenie do książek, Facebook’a i Youtube’a? 

Zakres obowiązków

Dla mnie najważniejsze rzeczy, które urządzenie do lekkiej pracy powinno spełniać, to - szybkość i niezawodność, dostępność aplikacji, praca na baterii, wielozadaniowość (multitasking), współpraca z innymi urządzeniami, oraz łatwość w transportowaniu.

Pierwsza myśl, jaka przychodzi do głowy, to obawa przed pisaniem na klawiaturze ekranowej. Rozwiązałem ten problem dzięki taniej, prostej, małej i łatwej do przenoszenia, klawiatury Bluetooth. Mieści się razem z iPadem do torby. Sam iPad ustawiony jest w pozycji pionowej dzięki zwijającej się ochronie na ekran lub drewnianej podstawce. Tu wspomnę o tym, że nie chciałem decydować się na klawiatury dostępne razem z etui. Są one dla mnie za małe. Oddzielna klawiatura bluetooth mieści się w tej samej torbie co iPad, podłączenie jej zajmuje chwilę i trzyma bardzo długo gdy jest w pełni naładowana.

Sama edycja i pisanie dokumentów jest w zupełności możliwe. Pisząc artykuł za pomocą Google Docs, mam do nich dostęp z poziomu każdego urządzenia. Mogę zatem zacząć pisać artykuł na swoim MacBooku, wyjść na miasto, usiąść w kawiarni, wyjąć iPada z klawiaturą i spokojnie go kontynuować, podczas czekania na dziewczynę lub znajomych. Minusem w czasie takiej pracy, to brak obsługi myszki. Zamiast precyzyjnie wskazać miejsce na ekranie kursorem, muszę do niego sięgać i trochę niezręcznie zaznaczać tekst lub klikać w przyciski. Z drugiej strony, gdy chcę przeczytać kilka akapitów dopiero co napisanego tekstu, mogę wziąć iPada do ręki, odwrócić do pozycji portretowej i czytać jak książkę lub stronę internetową. W przypadku MacBooka nie jest to możliwe, a nie ukrywam, że czytanie tekstu w tej formie jest dla mnie o wiele przyjemniejsze. W tym sposobie pracy znajdziemy więc zarówno plusy jak i minusy. 

Przenoszenie / używanie w drodze

Używany przeze mnie iPad ma ekran o przekątnej 9.7 cala i całkowite wymiary 24 cm wysokości, 17 cm wysokości i 0.75 cm głębokości. Jest zatem mniejszy od najmniejszej wersji iPada Pro, lecz idzie za tym też mniejszy ekran. Czy ta różnica jest zauważalna? Nieznacznie - oczywiście tak. Czy przeszkadza to w wykonywaniu pracy? Nie odczułem tego, zwłaszcza przechodząc z 13 i 15 calowego MacBooka Pro. Dla mnie mniejszy rozmiar był dużym plusem, ponieważ tablet mieścił się do mojej torby, którą wszędzie ze sobą noszę. Najmniejszego z MacBooków Pro nie mogłem tak po prostu wziąć ze sobą, musiałem zainwestować w plecak i trochę większą torbę. W tym temacie iPad jest zdecydowanie zwycięzcą.

Tablet jest dosyć lekki. Waży zaledwie 469 g. To oznacza, że w pewnych momentach prawie go nie czuć - w torbie mam portfel, powerbank, klawiaturę bluetooth kilka kabli, słuchawki no i iPada. Ten zestaw jest praktycznie nieodczuwalny na moim ramieniu, co jest dużym plusem. Sprawa wygląda trochę inaczej gdy jedną ręką trzymamy tablet a drugą go obsługujemy - wtedy po kilku minutach można poczuć zmęczenie. Trzeba to wziąć pod uwagę w miejscach, gdzie nie położymy iPada na płaskiej powierzchni.

Dużym minusem jest to, że nie można użyć iPada na kolanach jak zwykłego laptopa. Brakuje mocnego zawiasu między klawiaturą a ekranem, co powoduje, że pracować możemy wyłącznie w miejscach, gdzie znajduje się płaska powierzchnia, przy której możemy usiąść. Jeśli często jesteśmy w sytuacji, gdy nie mamy dostępu do np. stołu lub biurka, iPad traci na swojej użyteczności.   

Dostępność aplikacji

Do najważniejszych aplikacji, niezbędnych moim zdaniem do tego, aby nazwać iPada pełnoprawną alternatywą dla laptopa, zaliczam przeglądarkę internetową, natywne aplikacje dla poczty elektronicznej, zaawansowane edytory tekstu, aplikacje do obróbki zdjęć oraz możliwość przeglądania lokalnie zapisanych plików.

Zacznę  może od minusów. System do iOS 12.0 nie posiada rozbudowanej możliwości zarządzania lokalnie zapisanymi plikami. Nie ma sposobu aby przenosić pliki z jednego miejsca w drugie. Jest co prawda manager plików, ale jego funkcjonalności są raczej ułomne. To jest zdecydowanie największa bolączka tego urządzenia. 

Kolejnym minusem, już nie tak wielkim jak poprzedni, jest przeglądarka Safari - domyślnie pokazuje ona strony w ich wersji mobilnej. Jest możliwość odpalenia strony w trybie desktopowym (należy przytrzymać przycisk odświeżenia i okienku, które wyskoczy, uruchomić pełną wersję witryny), więc to nie jest koniec świata. Wsparcie aplikacji jest natomiast wielkim plusem. Do naszej dyspozycji jest apka dla Gmaila, wszelkie narzędzia od Google (Word, Excel, etc), narzędzia od Adobe (Photoshop lite, Lightroom) - wybór jest naprawdę ogromny i w tym zakresie nikt nie powinien odczuć braków względem MacBooka. App Store dzięki kuratorom podsuwa najświeższe i najlepsze aplikacje.

Po premierze iPadOS sytuacja wygląda o wiele lepiej dla powyższego punktu. Przeglądanie 
i zarządzanie plikami jest rozbudowane, można też podłączać do iPada urządzenia USB. Przeglądarka domyślnie otwiera strony w trybie desktopowym, oraz mamy do naszej dyspozycji w pełni rozwiniętego menadżera pobranych plików. To ostatnie jest chyba najlepszym dodatkiem do Safari, zaraz obok trybu Reader. Ogromny plus!  

Podłączanie urządzeń 

IPad bezproblemowo współpracuje z urządzeniami bluetooth - ja testowałem go z bezprzewodową klawiaturą i słuchawkami AirPods. Współpraca z iPhonem też przebiega gładko dzięki synchronizacji z iCloud lub przerzucając pliki dzięki opcji AirDrop. Po premierze iPad OS możemy podłączyć do urządzenia np napęd USB i odczytać zapisane na nim dane. Każde urządzenie z portem USB powinno działać z naszym tabletem, więc to duży krok naprzód.

Moc


Procesor w tym urządzeniu to chip A10 fusion o architekturze 64-bitowej z 2 GB ramu. Odpalanie aplikacji jest bardzo szybkie. Do takich zadań jak obróbka zdjęć również w pełni się nadaje. Nie odczułem zwolnień w czasie nakładania efektów, przycinania czy eksportowaniu. Pracowałem z różnymi formatami plików, w tym RAW. Minusem jest mniejsza pojemność pamięci RAM, przez co aplikacje znajdujące się w tle były szybciej 
z niej usuwane, przez co podczas powrotu do nich iPad musiał je odpalić ponownie.  

Podobne odczucia mam pracując z tekstem. iPad jest dobrą alternatywą dla pisania na normalnym laptopie (pod warunkiem posiadania jakiejś zastępczej, bezprzewodowej klawiatury). Edycja jest szybka, ekran wystarczająco duży, aby czytać tekst. 

Przeglądanie stron w internecie również nie jest problemem, pod warunkiem podłączenia do dobrego źródła internetu. Do testów starałem się uruchamiać strony w trybie pełnym. Wrażenie zrobiła na mnie szybkość wczytywania. Niewielkim minusem jest obsługiwanie takiej strony bez myszki.  

Praca na baterii też była miłym zaskoczeniem. Apple obiecuje do 10 godzin pracy na jednym ładowaniu, i mogę to potwierdzić. Zawsze dla bezpieczeństwa noszę ze sobą powerbank, który jest w stanie zasilić do pełna taki tablet, lecz nie musiałem go do tej pory używać.

Multitasking 

Urządzenia mobilne z systemem iOS nigdy nie były najlepsze pod względem wielozadaniowości. Na raz na ekranie można mieć wyłącznie jedną aplikację. W iOS na iPadzie można otworzyć drugą aplikację obok i mieć dwie na jednym ekranie, można też mieć drugą aplikację otwartą w mniejszym oknie, które wysuwa się z lewej bądź prawej strony. Do moich potrzeb to okazało się wystarczające. Z łatwością potrafię sobie wyobrazić osoby i typy zadań, dla których to nie będzie najlepsze rozwiązanie. iPad OS wprowadza kilka znacznych usprawnień. Można mieć obok siebie otwarte dwie instancje tej samej aplikacji, można też przełączać pomiędzy zminimalizowanymi aplikacjami otwieranymi z boku ekranu.

Werdykt

Ipad jako urządzenie codziennego użytku sprawdza się doskonale, nawet gdy chcemy używać go do profesjonalnych czynności. Tablet pozwala nam na komfortowe zarządzanie pocztą, edycję zdjęć, edytowanie tekstu, zarządzanie serwisami czy inne tego typu czynności. Dzięki bardzo pojemnej baterii nie czułem nigdy strachu przed tym, że nie starczy mi czasu na wykonanie zaplanowanych zadań. Do minusów zaliczam głównie niezbędne podłączenie zewnętrznej klawiatury, średniej jakości kamerę, fakt że jedyna słuszna opcja to iPad z możliwością połączenia z internetem przez kartę SIM. Dla mnie te bolączki nie były w stanie zepsuć przyjemności związanej z używaniem iPada na co dzień 
i zamierzam kontynuować ten eksperyment dalej.

Komentarze